Po co radnemu Knopikowi działki obok autostrady?

Po co radnemu Knopikowi działki obok autostrady?

Piszę do Was z dziwnym dla mnie tematem. Radny Bogdan Knopik od dłuższego czasu usiłuje w sposób nachalny kupić moją działkę, znajdującą się niedaleko autostrady. Problem w tym, że ja wcale nie chcę jej sprzedać.

Dziękujemy, że jesteś z nami. Jesteśmy portalem obywatelskim. Nie finansują nas żądne samorządy. Jednak by działać i być niezależnym potrzebujemy Twojego wsparcia. Możesz nas wesprzeć poprzez serwis Patronite.

Dziękujemy za Twoje wsparcie.

Piszę ten artykuł, gdyż niepokoi mnie fakt nachalnego zachowania radnego Knopika. Nie do końca jestem przekonany czy ma prawo wykorzystywać moje dane osobowe. Ale zacznijmy od początku.

Jakiś czas temu do naszego domu zapukał radny Bogdan Knopik. Zapytał czy nie chcemy sprzedać działki, która leży w Dębieńsku, niedaleko autostrady. Jej większą część już kiedyś wykupiono, kiedy budowano tam autostradę. Wtedy jednak wszystko było przejrzyste i czytelne. Przyszedł oficjalny list od autostrad, sprawa załatwiona została jak trzeba i nie było żadnych podejrzeń z naszej strony.

Zdziwiłem się bardzo, bo radny Knopik prosił, by się namyślić po czym, co bardzo mnie zdziwiło, miała się z nami kontaktować inna Pani, zapewne z agencji nieruchomości. Jako, że działeczka jest mała i jest to pamiątka po moim ojcu, „jeść nie woła” nie zamierzam jej sprzedawać. Zwłaszcza, że sprawa jest o tyle dziwna, iż po jakimś czasie zadzwoniła owa Pani i zapytała, tutaj cytat: „Czy Pan Knopik zostawił już jakieś papiery?”. Zdziwiony, serdecznie odmówiłem i zapytałem jakie papiery. Okazało się, że gotowa jest już umowa sprzedaży działki! Skąd zatem owa Pani miała pełne dane, które są potrzebne do jej sporządzenia?

Kto i po co wykupuje działki?

Po jakimś czasie dowiedziałem się, że nie tylko ja otrzymałem taką propozycję. KTOŚ skupuje tamtejsze działki. Nie wiadomo kto. Ani po co. Nie mam jak się tego dowiedzieć. Mogę tylko podejrzewać, że może chodzić o centrum logistyczne, które już wkrótce ma „umilić” życie mieszkańcom Dębieńska.

Na jakiś czas zapomniałem o sprawie – aż do zeszłej niedzieli. Jakież było moje zdziwienie, kiedy Pan Knopik wyszedł po mszy z kościoła i mnie zawołał. W sposób nachalny pytał, czemu robię problemy i nie chcę sprzedać działki, bo wszyscy inni (tutaj wymienił nazwiska) już swoje sprzedali. Po raz kolejny, już w ostrzejszych słowach – odmówiłem i nie ukrywam, usłyszał ode mnie co o tym myślę.

Dlaczego? To proste. Nie wiem kto chce ją kupić i nie wiem po co. Nie przemawiają do mnie pośrednicy, a mam wielkie przypuszczenia, że radny Knopik właśnie takim pośrednikiem jest. Co innego, gdyby przyszedł inwestor i sam zapytał, a nie jakieś podejrzane telefony, udostępnianie moich danych i nachalne namawianie.

Do moich uszu (od osób trzecich) dotarły również epitety, jakie radny kieruje w moim kierunku.

Nie mnie oceniać czy takie zachowanie przystoi radnemu, nawet w czasie wolnym. Zadzwoniłem zatem do Przewodniczącego Rady z zapytaniem czy może gmina te działki skupuje i dlatego radny Knopik w tym pośredniczy. Jak się okazało, gmina żadnych działek nie wykupuje, a robi to jakaś firma prywatna. Jaka? Tego jakoś nikt nie chce mi powiedzieć!

Dlaczego o tym piszę?

Poza moim oburzeniem, nachalnym i karygodnym zachowaniem owego radnego, mam nadzieję uzyskać odpowiedzi na pytania. Może ktoś coś wie? Może ktoś także otrzymał tą „szalenie atrakcyjną” ofertę sprzedaży działek bądź ją sprzedał? Przede wszystkim kto i po co je skupuje? I co ma z tym wspólnego radny Bogdan Knopik?

Autor: Pan Andrzej Spyra

Zdjęcie poglądowe: Google Maps

Masz inne zdanie w tym temacie? A może uważasz, że czegoś w nim zabrakło?

Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia? Chciałbyś nas o czymś poinformować? Chcesz pochwalić się swoimi działaniami?

Więcej w lokalsi.net

Więcej w lokalsi.net

Opinie Mieszkańca

Jest to miejsce dla mieszkańców do zamieszczania swoich opinii. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści opinii mieszkańców. Masz swoje zdanie? Wyślij na [email protected]