Śmieciowa pasywność, lekiem na całe zło?

Śmieciowa pasywność, lekiem na całe zło?

Problemy w zarządzaniu gospodarką odpadami komunalnymi są wyzwaniem dla wszystkich, ale czy musimy się godzić na wszystko czego (nie) robi rząd czy samorząd? W pierwszych dniach czerwca br. polskie służby graniczne zatrzymały nielegalny przemyt śmieci ukrytych w ciężarówce, która przewoziła 22 tony zmieszanych odpadów z Austrii do jednej ze śląskich firm zajmujących się odzyskiem odpadów przemysłowych. W wielu miastach naszego kraju nagminnie ujawniane są dzikie wysypiska i nielegalne składowiska niebezpiecznych odpadów. Liczne samorządy apelują w kierunku rządu i ministerstwa klimatu o wprowadzenie skutecznych narzędzi do walki z brakiem rozszerzonej odpowiedzialności producentów i egzekwowanie surowych kar dla podmiotów i osób zanieczyszczających naszą przestrzeń publiczną. Środowisko samo się nie wybroni, dlatego nawet oddolne działania i małe sukcesy mogą się przyczynić do dbałości o czyste gminy i ochronę klimatu.


Dziękujemy, że do nas wpadłeś. Pamiętaj, że jesteśmy medium obywatelskim.
Nie jesteśmy na pasku żadnej lokalnej władzy czy firmy.
Szukamy prawdy!
Już teraz możesz pomóc nam się rozwijać. Zerknij tutaj!
lokalsi.net

Co gmina i jej służby mogą zrobić w tej sprawie?

Zadałem sobie to pytanie wiele miesięcy temu i doszedłem do pewnych przemyśleń i konkluzji, które dzisiaj upewniają mnie, że zawsze można zrobić więcej, aby system gospodarki odpadami był bardziej sprawiedliwy, racjonalny i zrównoważony.
Pytania jakie zadałem władzom Czerwionki-Leszczyn oraz odpowiedzi na część z nich znajdują się w dwóch moich interpelacjach, które znajdują się na stronie urzędu gminy.

W tym miejscu warto również się odnieść do części radnych, którzy bez większych refleksji zaufali ponownie burmistrzowi w myśl teorii, że gmina nie może nic więcej zrobić dla mieszkańców, aby w przyszłości nie było drastycznych podwyżek za odbiór i wywóz śmieci. Przypominam sobie również, jak po styczniowej sesji Rady Miejskiej, na której głosowałem przeciwko podwyżkom stawek za odbiór śmieci od mieszkańców usłyszałem od niektórych radnych, że „(…) to populistyczne decyzje dla mieszkańców”, „ (…) pełnienie funkcji radnego to nie jest mówienie czego mieszkańcy oczekują, ale mówienie mieszkańcom prawdy”. Była również inna wypowiedź jednego z radnych, broniącego decyzji burmistrza o konieczności podwyżki za śmieci mówiąca o tzw. „prostym działaniu matematycznym”. Odpowiedzmy sobie zatem na pytanie, czy system gospodarowania odpadami komunalnymi to tylko stosunek liczby ton śmieci do ceny? Bo jeśli tak jest, to zastanówmy się czy i po co potrzebne nam są szczegółowe procedury zapisane w Ustawie o utrzymaniu czystości i porządku w gminach z rozróżnieniem m.in. wielu frakcji odpadów, tworzenie specyfikacji przetargowych dla firm zewnętrznych odbierających odpady, opracowywanie regulaminów utrzymania czystości i porządku na terenie gminy czy podejmowanie uchwał Rady Miejskiej w zakresie odbierania odpadów, wyboru metody ustalania opłat, itp.?

Mniej polityki, a więcej merytoryki

Podsumowując swoje wielotygodniowe prace i wnioski, ale mając na względzie zasadę „mniej polityki, a więcej merytoryki”, to teraz trochę tej prawdy, o którą dopominał się na sesji przewodniczący rady, które to dane pochodzą ze źródeł przekazanych przez władze gminy. W urzędowej ewidencji brakuje szczegółowych informacji o 2.721 osobach zameldowanych na terenie gminy, które w 2020 roku nie ponosiły opłat za odbiór i wywóz odpadów. W tym czasie wysłano jedynie 26 wezwań do złożenia poprawnej deklaracji. W ubiegłym roku pomniejszona opłata za gospodarowanie odpadami komunalnymi została naliczona dla 3.495 osób, w tym dla członków rodzin wielopokoleniowych (nie mylić z wielodzietnymi). Gmina w 2020 roku nie nałożyła żadnej kary finansowej na wykonawcę usługi, tj. firmę odbierającą odpady pomimo, iż przedsiębiorca uznał 95 zgłoszonych przez mieszkańców reklamacji za zasadne. W zeszłym roku służby podległe burmistrzowi nałożyły 1 mandat karny za wyrzucenie odpadów remontowych na śmietnik osiedlowy. Systematyczne łamanie przepisów w tym zakresie można zauważyć, m.in. pod wieloma altanami śmietnikowymi na terenie znacznej części gminy, w szczególności na osiedlach.

Dlaczego mieszkańcy nie mogą decydować o wydatkach w ramach budżetu obywatelskiego?

Brak prawidłowego segregowania wszystkich rodzajów śmieci oraz ich zwiększona liczba wytwarzana przez samych mieszkańców to fakt. Wzrosty cen usług i mediów oraz innych kosztów utrzymania systemu są oczywiście zauważalne, jednakże istnieją również możliwości, rozwiązania i nadprogramowe działania do których samorząd ma uprawnienia. Jestem zwolennikiem aktywnej i efektywnej polityki w tym zakresie i liczę na skuteczne działania nas wszystkich mieszkańców, aby problem śmieci kosztujący nas na przestrzeni 19 miesięcy nawet ponad 20 milionów złotych (dane pochodzące z umowy gminy z podmiotem zewnętrznym) został przynajmniej ograniczony.

Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia? Chciałbyś nas o czymś poinformować? Chcesz pochwalić się swoimi działaniami?

Więcej w lokalsi.net

Marcin Stempniak

Społecznik, działacz lokalny i pracownik samorządowy. Pomysłodawca i realizator projektów społecznych, w tym dofinansowanych z UE. Współzałożyciel i Prezes stowarzyszenia Aktywni Społecznie ASy. Radny Gminy i Miasta Czerwionka-Leszczyny.