Miesiąc samotnej wędrówki mieszkańca Stanowic

Miesiąc samotnej wędrówki mieszkańca Stanowic

To już miesiąc samotnej wędrówki mieszkańca Stanowic. Równo 30 dni temu Andrzej Toman wyruszył w trasę, która liczyć będzie ostatecznie 1100 km. Wszystko to, by zebrać środki na rehabilitację chorej dziewczynki. Dziś krótka relacja z postępów.

Dziękujemy, że jesteś z nami. Jesteśmy portalem obywatelskim. Nie finansują nas żądne samorządy. Jednak by działać i być niezależnym potrzebujemy Twojego wsparcia. Możesz nas wesprzeć poprzez serwis Patronite.

Dziękujemy za Twoje wsparcie.

Miesiąc samotnej wędrówki i jej trudy

Andrzej Toman swoją wędrówkę rozpoczął 19 kwietnia w Świeradowie Zdroju. Jak sam przyznał pomysł na wędrówkę zrodził mu się już podczas ubiegłorocznej wędrówki Głównym Szlakiem Beskidzkim. Swój niezwykły wysiłek dedykował chorującej na wrodzoną chorobę Hani Bednarczyk.

Dziś do celu, jakim jest Wołosate pozostało około 200km. Tak więc, jak łatwo policzyć w nogach, nasz bohater ma już 900 km. Biorąc pod uwagę wiek pana Andrzeja wzbudza to jeszcze większy podziw.

Zapytaliśmy mieszkańca Stanowic o ten miesiąc samotnej wędrówki i jego przebieg.

Obecnie nie jest łatwo, mimo że to już finisz wędrówki. Pojawiają się już kryzysy. Odosobnienie od rodziny daje się we znaki. Jednak komunikacja nawet przez kamerę nie jest tym samym.

– mówi Andrzej Toman

Kryzysów mimo wszystko nie było aż tak wiele. Największy fizyczny przyszedł w okolicach Węgierskiej Górki, gdy kostka Pana Andrzeja spuchła i zaczęła boleć. Szczególnie przy zejściach.

Szczęśliwie rodzina dowiozła mi nowe buty i „zestaw naprawczy”. Był też jeden dzień odpoczynku na zregenerowanie. Niestety, obowiązki zawodowe zmuszają do nierozwlekania tej przygody w czasie.

śmieje się Pan Andrzej

Jeszcze wcześniej w Gołkowicach odwiedziła go Hania z rodzicami, dla której trwa zbiórka w serwisie pomagam.pl.

Złapaliśmy Andrzeja na przejściu granicznym w Gołkowicach. Chcieliśmy żeby tego dnia Hania poszła dla Andrzeja, a raczej do niego….. chcieliśmy w ten sposób naładować jego baterie, dodać mu siły. Andrzej niczego się nie domyślał, nie wiedział że się spotkamy. Przygotowaliśmy transparent, balony i cierpliwie czekaliśmy na Andrzeja. Kiedy go zobaczyliśmy, był zmęczony….. ale wtedy do akcji ruszyła Haneczka. To był piękny widok, kiedy na twarzy Andrzeja pojawił się uśmiech. Hania poszła prosto w ramiona Andrzeja, który mimo zmęczenia i z ciężkim plecakiem kucnął i przytulił Hanusię.

relacjonowała Pani Marzena- mama Hani

Ponad miesiąc samotnej wędrówki i 1100 km planowo ma zakończyć się 27.05.2022 roku. Oczywiście, jeśli wszystko pójdzie z planem. Za co trzymamy kciuki.

Andrzej Toman
Takie widoki to rekompensata za wysiłek

Challenge na FB

Przyjaciele naszego bohatera, by dodać otuchy zorganizowali wyzwanie na Facebooku. Przyłączyły się już osoby z całego Śląska, samorządowcy, przyjaciele Hani. Każdy może w nim wziąć udział.

Wspieramy Andrzeja Tomana w jego wędrówce 1100km głównym szklakiem sudeckim i beskidzkim. Chcemy, by zawsze ktoś mu towarzyszył w wędrówce. Chociaż wirtualnie.

Na czym polega wyzwanie?

1. W ciągu 5 dni podejmij aktywność fizyczną, np. spacer, bieganie, jazda na rowerze. Zasada jest taka, by długość aktywności wynosiła min. 3km lub 30min.

2. Jeślim możesz to pojaw się na trasie Andrzeja Tomana. Jeśli nie, to zrób to w swojej okolicy.

3. Wrzuć posta na FB ze screenem, zdjęciem z tej aktywności i #1100kmDlaHani

4. Wpłać dowolną kwotę na Hania i Jej Przyjaciel Angelman https://pomagam.pl/1100kmdlahani/

5. Nominuj 5 kolejnych osób.

czytamy w postach

Zespół Angelmana

Hania to niezwykła dziewczynka.
Choć jest bardzo radosną dziewczynką i z uśmiechem „idzie” przez świat choruje na bardzo rzadką chorobę genetyczną Zespół Angelmana oraz padaczkę, zez rozbieżny. Zespół Angelmana to choroba neurogenetyczna wpływająca na rozwój intelektualny oraz fizyczny. W czerwcu Hania skończy 5 lat i nadal nie potrafi chodzić i mówić. Wymaga ciągłej opieki. Jest małą dziewczynką żyjącą w swoim szczęśliwym świecie. Każdego dnia walczy o swoją samodzielność. Każdy dzień to rehabilitacje. Kilka razy w roku jeździ na turnusy rehabilitacyjne. Żyje wraz z rodzicami na przysłowiowych walizkach.

Poczynania pana Andrzeja można śledzić na profilu pana Andrzeja oraz Hania i jej przyjaciel Angelman. Oczywiście u nas również nie zabraknie relacji z tego wydarzenia.

Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia? Chciałbyś nas o czymś poinformować? Chcesz pochwalić się swoimi działaniami?

Więcej w lokalsi.net

Antoni Kidyński