Wywiad z Tomaszem Żółkiewiczem – prezesem KS Leszczyny cz. 2

Wywiad z Tomaszem Żółkiewiczem – prezesem KS Leszczyny cz. 2

Mało jest sportu w naszym portalu. Dziś prezentujemy drugą część obszernego wywiadu z Tomaszem Żółkiewiczem – prezesem KS Leszczyny, trenerem rocznika 2012 oraz sędzią piłkarskim. Rozmawiamy o klubie, sporcie w gminie i jego finansowaniu.


Dziękujemy, że do nas wpadłeś. Pamiętaj, że jesteśmy medium obywatelskim.
Nie jesteśmy na pasku żadnej lokalnej władzy czy firmy.
Szukamy prawdy!
Już teraz możesz pomóc nam się rozwijać. Zerknij tutaj!
lokalsi.net


Pierwszą część wywiadu znajdziecie tutaj. A Dziś druga część rozmowy z dziedziny sportu w Czerwionce-Leszczynach. Tomasz Żółkiewicz jest m.in. prezesem Klubu Sportowego Leszczyny.

Michał Toman: Narzekają też inne kluby. Warto wspomnieć, że mniej niż 10% środków idzie na sporty indywidualne. Nic nikt jednak z tym nie robi…

Tomasz Żółkiewicz: I tu dochodzimy do konkretu. Nie da się porównać szachisty, biegacza czy karateki z piłkarzem i drużyna piłkarską. Sporty indywidualne są specyficzne. Tam każdy pracuje na swój sukces. Dlatego powinna być osobna pula dla sportów indywidualnych i sportów zespołowych (piłka nożna).
Nikt nic nie robi, bo może nie ma pomysłu jak to zrobić? A może po prostu jest tak wygodnie? W bardzo dobrych relacjach jestem z Prezesem LKS Ruch Stanowice. Bardzo często rozmawiamy i zastanawiamy się co zrobić, aby było bardziej przejrzyście. Pierwsze wnioski i pomysły są, ale tak naprawdę nie wszyscy chcą słuchać, bo mogą na tych pomysłach najprościej mówić “stracić”.

MT: Na rok 2021 zaplanowane jest 400 tys. na dotacje. Zaspokoi to kluby?

TŻ: Szczerze – nie. Każdy ma jakieś swoje założenia i oczekiwania. Ale idzie te środki rozdysponować w bardzo transparentny sposób. Proszę pamiętać, że niektóre kluby otrzymają jeszcze znaczące wsparcie z tytułu PROMOCJI GMINY!!!

MT: Swego czasu miałeś pewne propozycje dotyczące finansowania. Chcesz je przybliżyć mieszkańcom?

: Mogę. Powiem więcej – chcę.
Uważam, że poniższa propozycja jest bardzo jasna i czytelna. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że najwięcej stracą na mojej propozycji dwa kluby: Bełk oraz Książenice. Trzeba jednak wybrać: albo znacząco wspieramy sport dziecięcy oraz młodzieżowy albo dokładamy do klubów, które albo wcale nie szkolą, albo robią to słabo.
Moja propozycja zakłada, że każdy Klub na koniec roku już wiedziałby, jakie środki może otrzymać. Dlaczego? Ponieważ na każdą grupę młodzieżową byłaby przypisana stała kwota dofinansowania z gminy.
Teraz pisze się projekt, później go poprawia pod kwotę jaką Klub otrzymał i tyle. Oczywiście, należy się z tych pieniędzy rozliczyć wg. projektu, ale tak naprawdę nie wiemy ile tych pieniędzy otrzymamy.
Osobiście widzę to tak:

Grupy dziecięce oraz młodzieżowe grają w Lidze Podokręg Rybnik lub w Ligach Wojewódzkich. Na każdą drużynę zgłoszoną w rozgrywkach Podokręg Rybnik Klub otrzymałby kwotę 5 tys. zł. Mógłby je przeznaczyć na wynagrodzenie trenera czy opłatę sędziego.
Z Ligi Podokręg Rybnik jest możliwość awansu do: 3, 2 lub 1 Ligi Wojewódzkiej. Dla takich drużyn zagwarantowana byłaby odpowiednio kwota: 6,5 tyś, 8 tyś oraz 10 tyś.

MT: Dlaczego takie różnice?

TŻ: W ligach wojewódzkich jest naprawdę bardzo wysoki poziom, a wyjazdy są dalekie. Dodatkowo byłoby to w jakimś stopniu nagroda dla Klubu oraz Trenera za dobrze wykonaną pracę.

MT: Co z drużynami seniorskimi?

TŻ: Jeżeli chodzi o finansowanie zespołów seniorskich to dla drużyn grających odpowiednio w klasie: C,B,A kwota 10 tys. zł.
Jako Prezes wiem, że ta kwota doskonale wystarczy na pokrycie opłat sędziowskich oraz trenera na ok. 5-6 miesięcy.
Na Klasę Okręgową – 15 tys. zł.
4 Liga – 25 tys. zł.
W ten sposób można bardzo łatwo obliczyć ile, jaki Klub otrzymałby pieniędzy. Przedstawiłem ten pomysł na Komisji Sportu, ale wywołał on bardzo negatywne oceny ze strony przedstawicieli klubów grających w najwyższej lidze z naszej gminy. Usłyszałem, np. pytanie czy wiem ile kosztuje wyjazd zespołu 4 ligowego na mecz.
Wiem, ale moje pytanie w takim razie jest inne. Dlaczego mamy z pieniędzy mieszkańców opłacać wyjazd seniorów na mecze, a nie dzieci? W czym są one gorsze?

MT: Usłyszysz, że promują gminę.

TŻ: OK. Chwała im za to. To ja mam inne pytanie. Co z tego faktu ma gmina?
Powiem więcej. Te Kluby otrzymują oprócz grantów pieniądze na PROMOCJĘ GMINY!!! Dla mnie to kosmos.
W tym roku, gdzie przez pół sezonu nie grano, Gmina przeznaczyła 15 tys. na promocję (klub KS Leszczyny na cały rok działalności otrzymał 11 tys.).
Jest to sprawiedliwe? Nie potrafię tego zrozumieć i jeśli znajdzie się ktoś kto będzie wstanie mi to wytłumaczyć to chętnie umówię się na spotkanie.

MT: Nie boisz się, że takimi wypowiedziami środowisko krótko mówiąc “cię zje”?

TŻ: Ale dlaczego? Czy kogoś obraziłem? Odezwą się, Ci którzy straciliby najwięcej. Ale, tak jak mówiłem wcześniej – nie jestem stąd. Nie mam z nikim układów. Jestem niezależny i jeżeli ktoś przedstawi inny pomysł chętnie wezmę udział w takiej dyskusji.
Oczywiście nie mówię, że mój pomysł jest idealny.
Dochodzi do sytuacji, że kluby płacą trenerom wynagrodzenie znacząco różniące się mimo, że obaj mają takie same uprawnienia. Ktoś powie, że jest wolny rynek. Oczywiście. Ale rozliczajmy trenerów z jakości szkolenia, z wyników. Temat dzielenia pieniędzy jest bardzo trudny, ale chyba najwyższa pora to uporządkować. Podejrzewam, że niektórzy po tym artykule jeszcze bardziej będą negatywnie nastawieni do mojej osoby, ale obecny system przyznawania grantów z gminy mi nie pasuje i uważam go za mocno niesprawiedliwy.

MT: Wydaje się jednak sensowny. Jak wygląda współpraca środowiska sportowego w gminie? Rozmawiacie, współpracujecie czy każdy ciągnie w swoją stronę?

TŻ: Nie ma problemu aby rozmawiać z kimkolwiek. Nie będę ukrywał, że najlepiej współpracuje mi się z Prezesem Stanowic. Nie mamy problemu, aby porozumieć się czy to w kwestiach sportowych czy organizacyjnych. Staram się z każdym współpracować, ale nie lubię, gdy ktoś traktuje mnie lub Klub jako coś gorszego. Są Kluby, które ciągną w swoją stronę. Ale tak było odkąd zostałem Prezesem KS Leszczyn.

MT: Wróćmy do KS Leszczyny. Jak minął sezon w cieniu pandemii?

TŻ: Był to bardzo trudny sezon z różnych powodów. Przez pewien czas byliśmy całkowicie zamknięci w domu, nie mogliśmy trenować. Po powrocie do treningów przez całą wiosnę nie było rozgrywek ligowych. Gdy zaczęła się jesień i wróciliśmy do rozgrywek to zaczęły się kwarantanny zawodników. Sportowo – nie było rewelacji. Na pewno za sukces możemy uznać powstanie nowej grupy rocznika 2014/2015. Ciężki sezon.

MT: Jakie dalsze plany Prezesa i klubu?

TŻ: Plan na najbliższy miesiąc to napisanie kolejnego projektu do gminy, aby otrzymać granty na promocję sportu oraz rozliczyć obecny. Jeżeli chodzi o plany klubowe to chcemy zrobić awanse rocznikami 2006 oraz 2010. Korzystając z okazji chciałbym podziękować całemu zarządowi za pomoc. Mamy czasami różne zdania na jakiś temat, ale zawsze dochodzimy do konsensusu. Oczywiście, chciałbym wszystkim mieszkańcom gminy złożyć najszczersze noworoczne życzenia.

Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia? Chciałbyś nas o czymś poinformować? Chcesz pochwalić się swoimi działaniami?

Michał Toman

Z wykształcenia chemik, z zamiłowania społecznik. W organizacjach pozarządowych działa od 2012 roku. Współzałożyciel Stowarzyszenia Luxtorpeda, Stowarzyszenia Redukowania Bierności, Stowarzyszenia Aktywni Społecznie. W 2018 roku wybrany na funkcję radnego w Czerwionce-Leszczyny.