Linie szybkich prędkości, czyli trudne konsultacje

Linie szybkich prędkości, czyli trudne konsultacje

Wspominaliśmy już, że CPK planuje linie szybkich prędkości. Dziś podsumowanie tego co działo się w regionie w ramach konsultacji. A było gorąco…

Plany CPK w skrócie

Spółka Centralny Port Komunikacyjny sp. z o. o. przedstawiła swoją wstępną koncepcję budowy linii kolejowych dla kolei dużych prędkości. Infrastruktura ta ma zapewniać transport pasażerów do CPK, czyli na megalotnisko, którego budowa planowana jest między Łodzią a Warszawą.

Jedna z projektowanych linii (prowadząca z Katowic do Czech) ma przebiegać przez nasz subregion. Konkretnie przez Czerwionkę-Leszczyny, Żory, Jastrzębie-Zdrój i gminę Godów. Na stronie CPK widnieją mapy z zaznaczonymi wariantami przebiegu linii. Jednym z mankamentów projektu jest to, że nie uwzględnia on Miejscowych Planów Zagospodarowania Gmin.

Żory z dużym „ale”, Czerwionka-Leszczyny do podziału

Mieszkańcy gminy Czerwionka-Leszczyny boją się wyburzeń swoich domów. W wielu miejscach proponowane trasy przebiegają przez tereny zurbanizowane. Stało się to przedmiotem krytyki także dla mieszkańców Żor oraz gminy Godów. Mówią oni, że proponowane trasy dzielą miejscowości na pół, co jest nie do przyjęcia. Z tego powodu Żorzanie wysłali do Prezydenta Żor Waldemara Sochy pismo. Wyrażają w nim sprzeciw wobec budowy w ich mieście kolei dużych prędkości. Mieszkańcy żorskiej dzielnicy Baranowice, przez którą przebiegają dwa z trzech wariantów trasy (niebieski i pomarańczowy) zebrali się tłumnie na spotkaniu konsultacyjnym i wyrazili swoje obawy. Prezydent Żor stwierdził po wnikliwej analizie, że do zaakceptowania przez miasto jest jedynie wariant niebieski. Skorygowany tak, że w południowej części zamiast przez Baranowice trasa przebiegałaby w miejscu istniejącej linii kolejowej.

Burmistrz Czerwionki-Leszczy Wiesław Janiszewski również skrytykował projekt za przecinanie terenów zurbanizowanych. Większość proponowanych tras koliduje z zabudowaniami w Dębieńsku, Bełku i Szczejkowicach.

Dla Jastrzębia szansa na rozwój

Prezydent Jastrzębia-Zdroju Anna Hetman wyraziła opinię pochlebną dla projektu. Widzi w nim dużą szansę na rozwój miasta. Nic dziwnego, skoro obecnie jest to największe w Polsce miasto bez kolei pasażerskiej. Jednocześnie pani Hetman dodaje, że projekt trzeba skonsultować z lokalną społecznością, tak żeby ograniczyć straty odniesione przez mieszkańców. Warto wspomnieć, że Jastrzębie-Zdrój to jedyna gmina w Subregionie Zachodnim, w której w ramach kolei dużych prędkości ma powstać stacja kolejowa. Pasażerowie z innych miast Subregionu mieliby do Jastrzębia przyjeżdżać koleją regionalną. W planach jest więc odpowiednie skomunikowanie kolejowe np. z Rybnikiem czy Wodzisławiem Śląskim.

W większości nieprzychylnie

Konsultacje społeczne zorganizowano również w Skrzyszowie i Łaziskach w gminie Godów. W tym przypadku mieszkańcy również w większości byli przeciwni budowie na terenie gminy. Zwłaszcza że mieli już do czynienia z budową przebiegającej przez gminę autostrady A1. Już wtedy, 10 lat temu ponieśli koszty społeczne m. in. w postaci wysiedleń. W kwestii projektu linii kolejowej zabrał głos zastępca wójta gminy Godów Tomasz Kacperuk. Stwierdził, że urząd gminy uznaje za nieakceptowalne warianty zielony (przebiega w pobliżu szkoły w Skrzyszowie) i niebieski (dzieli sołectwo Skrzyszów na pół). Najbardziej zaś urząd skłaniałby się ku wariantowi pośredniemu pomiędzy wariantem pomarańczowym i jasnoniebieskim. Z kolei na zebraniu radnych gminy i sołtysów zaproponowano przebieg wzdłuż dawnej linii kolejowej nr 159 z Wodzisławia do Jastrzębia. Zarówno w Łaziskach, jak i w Skrzyszowie na spotkaniu obecny był pan Jan Psota- przedstawiciel Towarzystwa Entuzjastów Kolei. Ma ono jeszcze inny pomysł na kolej dużych prędkości z Katowic do Bohumina. Trasa miałaby przebiegać przez Żory, Mszanę, wodzisławskie Wilchwy i gminę Gorzyce.

Subregion o kosztach

9 marca 2020 roku, po wszystkich opisanych wyżej wydarzeniach stanowisko w sprawie kolei do CPK zajął Związek Gmin i Powiatów Subregionu Zachodniego Województwa Śląskiego. W oficjalnym piśmie (można je znaleźć na stronie subregion.pl) lokalni włodarze wskazali na potrzebę skomunikowania Jastrzębia z Katowicami. Wspomnieli również, że inwestycja w proponowanym kształcie będzie się wiązała z rozcięciem wielu miejscowości i poniesieniem dużych kosztów ekonomiczno-społecznych. Przebudowana musiałaby zostać lokalna infrastruktura, której budowa pochłonęła dużo pieniędzy. W dokumencie dodano, że Subregion w piśmie do Ministra Infrastruktury z grudnia 2018 roku przedstawił już swoje potrzeby w kwestii infrastruktury kolejowej:

  • budowa łuku pozwalającego na bezpośrednie połączenie linii kolejowej nr 22 od dzielnicy Chwałowice do stacji Rybnik, z pominięciem konieczności zmiany czoła w Rybniku Towarowym, co pozwoli na uruchamianie pociągów między Rybnikiem a Jastrzębiem-Zdrojem przez mocno zaludnione i uprzemysłowione dzielnice Chwałowice i Boguszowice;
  • budowa peronów przystankowych na linii nr 173, tak aby zapewnić dogodny dostęp do kolei mieszkańcom dużych osiedli rybnickich (Maroko-Nowiny, Smolna), dzielnicy Zebrzydowice oraz gminy Jejkowice;
  • przebudowa linii nr 140 między stacją Leszczyny a stacją Katowice Ligota do linii w pełni dwutorowej;
  • przebudowa w rejonie stacji Orzesze, tak aby odbudowywana linia nr 159 (na odcinku Orzesze – Żory) nie krzyżowała się z linią nr 169 pod kątem prostym, lecz w sposób umożliwiający jazdę we wszystkich kierunkach (od strony Rybnika na Katowice i Tychy oraz od strony Żor na Katowice i Tychy). Pozwoli to na uruchamianie pociągów, które będą skomunikowane na stacji Orzesze;
  • rewitalizację odcinka linii nr 140 między Rybnikiem Towarowym a stacją Sumina.

fot. Photo by Markus Winkler on Unsplash

Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia? Masz temat, który cię ciekawi i chcesz o nim napisać? Chciałbyś nas o czymś poinformować? Chcesz pochwalić się swoimi działaniami?

Bartłomiej Wieczorek

Rybniczanin, społecznik, pasjonat transportu publicznego i teatru.