Porażka ROW-u z GKS Pniówek-74 Pawłowice

Porażka ROW-u z GKS Pniówek-74 Pawłowice

ROW z porażką na własnym podwórku, czyli przegrana z drużyną GKS „Pniówek-74” Pawłowice 0-4.


Dziękujemy, że do nas wpadłeś. Pamiętaj, że jesteśmy medium obywatelskim.
Nie jesteśmy na pasku żadnej lokalnej władzy czy firmy.
Szukamy prawdy!
lokalsi.net


Dnia 23.07 (czwartek) rybnicki ROW miał okazję zagrać mecz piłki nożnej w rozgrywkach ćwierćfinału Pucharu Polski na poziomie wojewódzkim z drużyną GKS-u „Pniówek-74” z Pawłowic przed własnymi kibicami. Niestety lokalna drużyna odniosła sromotną porażkę i nie udało jej się uzyskać żadnej bramki. Mecz zakończył się wynikiem 0-4 z korzyścią dla drużyny gości.

Rozgrywka od razu nie zapowiadała się najlepiej dla drużyny gospodarzy, ale nic nie wskazywało na aż takie zdominowanie meczu przez drużynę przyjezdną. ROW zaczął tracić nadzieję już w 20. minucie meczu, kiedy to Rafał Adamek zapisał swojego pierwszego gola na tabeli wyników, a przed końcem pierwszej połowy swojego gola dołożył Tomasz Musiał z zrzutu karnego. Po takiej sytuacji bramkowej gospodarze na przerwę zeszli z wynikiem 0-2. Wielu kibiców liczyło, że nie jest to jeszcze przegrana sprawa, a mowa trenerska może pomóc drużynie z Rybnika, ale niestety w drugiej połowie nie udało się odwrócić losów meczu. Drużyna przyjezdna jeszcze dwa razy umieściła piłkę w siatce gospodarzy w 49. i 60. minucie, co poskutkowało hat-trickiem zapisanym na koncie Rafała Adamka. Przyjezdni mogli jeszcze podwyższyć swój wynik, ale bramkarzowi ROW-u (Kewinowi Paszkowi) udało się obronić rzut karny i tym razem nie dał się kolejny raz pokonać Tomaszowi Musiałowi.

Po tym meczu drużyna GKS „Pniówek-74” może jak najbardziej świętować, gdyż udało im się awansować do półfinału, gdzie zmierzy się z Szombierkami Bytom. Równoległy mecz będzie miał miejsce pomiędzy Spójnią Landek, a Rakowem II Częstochowa.

Autor: Paulina Falkowska

EURO 2020 dla rybnickich dzielnic

Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia? Chciałbyś nas o czymś poinformować? Chcesz pochwalić się swoimi działaniami?

Antoni Kidyński