Kończ Waść – czyli jak pod przykrywką zwieźć do Czerwionki miliony ton odpadów

Kończ Waść – czyli jak pod przykrywką zwieźć do Czerwionki miliony ton odpadów

Ponad rok temu pisaliśmy w artykule „Rekultywacja hałd – co poszło nie tak?”o tym, jak już 20 lat zamiast rekultywacji trwa regularna budowa wysypiska odpadów pogórniczych. Teraz powstał kolejny pomysł jak pod przykrywką rekultywacji zwieźć do Czerwionki miliony ton odpadów i zbudować jeszcze większą górę niż udało się zbudować dotychczas.

Dziękujemy, że jesteś z nami. Jesteśmy portalem obywatelskim. Nie finansują nas żądne samorządy. Jednak by działać i być niezależnym potrzebujemy Twojego wsparcia. Możesz nas wesprzeć poprzez serwis Patronite.

Dziękujemy za Twoje wsparcie.

Pisaliśmy o wątpliwościach, jak do tego doszło, zadając pytania jak to się zakończy – bo rok temu mydlono nam wszystkim oczy, że firma kończy działalność w 2022r, uporządkowuje teren i znika z Czerwionki – pozostawiając miejsce nadające się na spacer. Niestety, to były puste słowa – podobnie puste, jak wielkie plany stoku narciarskiego teraz zamienione na pole pod budowę farmy fotowoltaicznej.
Jaki jest w takim razie dalszy plan ? W skrócie dalej zwozić do nas odpady i to bagatela ok. 1.7 mln ton, czyli ok. 70 tysięcy ciężarówek wyładowanych po brzegi.

Zeszłoroczny artykuł znajdziecie tutaj: Rekultywacja hałd – czyli co poszło nie tak?

Farma fotowoltaiczna?

Znów roztacza się przed nami wizje zagospodarowania (nie wiem tylko, która to już koncepcja, ale czekam na „Małą Czantorię w Czerwionce”). Tym razem ma powstać z inicjatywy dużej państwowej spółki farma fotowoltaiczna o mocy 60MW (w tym miejscu firma „rekultywująca” nie będzie więc musiała nic specjalnie sprzątać, nasadzić drzew, a teren na dziesięciolecia zostanie „schowany” pod szkłem). Hitem natomiast jest chęć pozyskania od SRK kolejnych dwóch gruntów i ich eksploatacja przez kolejne 5 lat. W opinii firmy „rekultywującej” do zagospodarowania tych gruntów potrzebnych będzie owe blisko 2 mln ton odpadów – zwanych materiałem.

Czy zatem te działki to jakieś olbrzymie doły do zasypania ? Absolutnie nie. To tylko kolejny pomysł jak pod przykrywką rekultywacji zwieźć do Czerwionki miliony ton odpadów i zbudować jeszcze większą górę niż udało się zbudować dotychczas. Czy w końcu ktoś zauważy na czym polega ta działalność? To nie jest rekultywacja – to jest składowisko odpadów zwożonych do nas z wielu okolicznych miejscowości, gdzie hałdy znikają, a u nas rosną na potęgę.
Czy ktoś powie w końcu dość temu procederowi?

Zdjęcie z google maps z 2013r – widać jak stożki które miały zniknąć zamieniły się w giganta płaskiego.

Autor: Stowarzyszenie proekologiczne „Zielone Miasto” w Czerwionce-Leszczynach

Byłeś świadkiem jakiegoś wydarzenia? Chciałbyś nas o czymś poinformować? Chcesz pochwalić się swoimi działaniami?

Więcej w lokalsi.net

Opinie Mieszkańca

Jest to miejsce dla mieszkańców do zamieszczania swoich opinii. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treści opinii mieszkańców. Masz swoje zdanie? Wyślij na [email protected]