Lengyel, magyar – két jó barát
Cieszę się, że Magyar wygrał. Cieszy mnie to, że człowiek Rosji przestanie mieć wpływ na decyzje UE. Cieszy mnie, że Węgrzy mogą poddać się głębokim reformom, ponieważ TISZA uzyskała większość konstytucyjna. Pomimo tego, że FIDESZ ingerował w ordynację. Nie podzielam jednak hurraoptymizmu. Péter Magyar od 2010 był członkiem orbanowskiego FIDESZu. Do TISZA dołączył w 2024 roku po tym jak partia Boldizsára Deáka, prezesa Radia Eger i samorządowca w 2022 roku nie zarejestrowała nawet list. Dlatego trudno mi jednoznacznie oceniać poglady przyszłego premiera Węgier. Po drugie kto był ostatnio na węgierskiej prowincji doskonale wie, jak głębokich zmian potrzebuje to państwo. A długofalowo ludzie nie myślą o zasadach, ale raczej o swoich portfelach. 30% zagłosuje na tych, którzy śliczniej obiecują. A jak to działa w naszym kręgu kulturowym? Pamiętajcie, że Fico podał się do dymisji w 2018 roku, po aferze z zabójstwem dziennikarza. W 2022 był oskarżony o działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, ale parlament nie wyraził zgody na uchylenie immunitetu..Jesienią 2023 roku został po raz czwarty premierem. Czeski populista- milioner Andrej Babiš wrócił do władzy po jednej kadencji. W Polsce wybory prezydenckie wygrał namaszczony przez Kaczyńskiego Karol Nawrocki. To co mnie cieszy, to fakt, że Węgry są przykładem na to jak można “przegrzać’ propagandowo. Na własne oczy widziałem w Segedynie plakaty łączące Magyara z Zełeńskim. Węgierską normą było dorabianie mu łatki sługusa Ursuli von der Leyen. Dokładnie to samo praktykuje się w Polsce zarówno ze strony “prawicy” jak i niezależnych mediów stale poszukujących prawdy (wszakże „nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go”). To oczywiście radość umiarkowana. Fidesz zdobył 38% głosów. Analogie do polskiej sceny politycznej nie są przypadkowe. Żyjemy w tej samej części Europy, którą bardzo chcemy uważać za tą normalną. A nawet Środkową

