Blizny
Czytaliście trylogię husycką Sapkowskiego albo powieści Karola Miarki? 17 kwietnia 1433 r. Bolko Husyta zdobył Gliwice i nieobwarowany Rybnik. Nasz zamek otoczony był wodami i...
Dlaczego uczymy „bylejakości” siebie i nasze dzieci?
Do napisania tego felietonu po dłuższej przerwie zainspirowała mnie niczego nieświadoma córka. Byle jakość jest ostatnio obecna wszędzie - w social mediach, reklamach, ogólnie internecie....
Lengyel, magyar – két jó barát
Cieszę się, że Magyar wygrał. Cieszy mnie to, że człowiek Rosji przestanie mieć wpływ na decyzje UE. Cieszy mnie, że Węgrzy mogą poddać się głębokim...
Cohousing senioralny – odpowiedź na starzenie się społeczeństwa?
Starzenie się społeczeństwa przestaje być prognozą – staje się codziennością. W Polsce szybko rośnie liczba osób starszych, a jednocześnie brakuje nowoczesnych i dostępnych form mieszkalnictwa,...
Spotkanie w pociągu
Piszę do Was siedząc w pociągu. Naprzeciwko mnie siedzi Jakub Żulczyk. Pisarz, autor takich powieści jak "Ślepnąc od świateł", "Wzgórze psów" czy "Kandydat". Wymieniam akurat...
Juliusz, Heniek i niewielki ochrzan
Na początek wkleję Wam oryginalny post, który zamieściłem na początku miesiąca. Pewnie pomyślicie, że lenistwo mnie dopadło i pisać mi się nie chce. W tenże...
Myślenie magiczne
W prezencie urodzinowym dostałem kupon do księgarni. Wybrałem kilka pozycji, trochę takich dla przyjemności, jedną książkę która była w modzie i trzy kolejne, które miały...
Debata czy kabaret? Politycy znów walą w siebie, a nie w problemy.
Gdyby polityka polegała na rozwiązywaniu problemów, to mielibyśmy w Polsce dobrobyt i spokój. Ale polityka – jak się okazuje – to sport kontaktowy. Ostatnie debaty...
Raport z _o_
Popołudniami oddział okulistyczny jest senny i leniwy. Pacjenci przybywający na operację zaćmy zapełniają go rano, zaś w porze obiadowej wracają do domów. W szpitalnych izbach...
Patron spraw zagubionych
13 czerwca (nie zawsze jest to piątek) przypada upamiętnienie Św. Antoniego z Padwy. Rybniczanie datę tę kojarzą z Bazyliką, odpustem i dniami miasta. Dla mnie...
